BOGU nie powstało przy biurku z kalkulatorem. Powstało przy łóżku szpitalnym.
Od dwunastego roku życia Agnieszka Boguszewska-Hyla zmagała się z chorobami kobiecymi. Szpitale, zabiegi, diagnozy – to była jej codzienność przez ponad dwadzieścia lat. W wieku 37 lat usłyszała kolejną diagnozę: nowotwór jajnika. Trzy lata później, mając 40 lat, lekarze dawali jej siedem miesięcy życia.
Wtedy pielęgnacja przestała być estetyką. Stała się troską. Stała się koniecznością. Stała się formą walki o siebie. Pierwsze formuły powstawały w domu – z potrzeby bezpieczeństwa, z obsesji jakości, z szacunku do ciała, które przeszło więcej niż powinno. Nie było miejsca na przypadek. Nie było miejsca na kompromis.
Tak narodziło się BOGU.





